sobota, 15 marca 2014

Słodki Minecraft

Świat jest kwadratowy i składa się z kubików, albo okrągły i słodki, przekładany bitą śmietanką z wiśniami. I pachnie limonką. Można się kąpać w jeziorze lukru, dokopać do pokładów ciemnej, gorzkiej ziemi..ups!
czekolady oczywiście :)  przegryzać się przez warstwy wafelków kokosowych, zakąszając żelowym robalem lub kamyczkiem. O! Właśnie tam gdzie kopaliśmy odprysnęło sporo orzechowych kamyczków. Tort oczywiście trzeba ukończyć przed nadejściem nocy, zanim przyjdą zombie. No i w Minecraft nie trzeba po sobie myć narzędzi :)

czwartek, 7 listopada 2013

Mój słodki, błękitny Tort-Azulejo :)



Szewc bez butów chodzi, a cukierniczka własny tort robi last minute, w pośpiechu, mocno improwizując i asertywnie broniąc się przed maminą ekskomuniką dla niebanalnych połaczeń.
W kompozycji całości tortu przejawiła się głęboka symbolika: solidnym fundamentem do mojej twórczości stał się.. piękny sernik wiedeński z bakaliami, autorstwa czcigodnej mamy cukierniczki. Zwieńczeniem miał być lekki biszkopt z artystyczną dekoracją a'la azulejo - malowany błękitem portugalski kafelek. "Trzeba nie mieć serca, żeby tak niszczyć (sernik)" (cyt.z mamy). Zrobiłam zdjecie przed zniszczeniem.

Miał naprawdę piękny rumiany wierzch, jak słońce ( i pyszne wnętrze! i smak! i zapach!).
Ma się ten talent - po mamie jednak :)
Na lekko wklęsły, jak to u serników wierzch, położyłam tradycyjnie bitą śmietana ubitą nietradycyjnie z cynamonem i ..i kawałeczki śliwek i gruszki, bo w końcu jesień..  Komentarz mamy patrzącej na moje poczynania "no chyba oszalałaś!".
Wtedy nakryłam wszystko plastrem biszkoptu nasaczonego żurawinówką (ukłon dla Białegostoku!) i zaczęłam lukrować wierzch, moją glazurę do tortowego Azulejo...
Chwila nieuwagi i.. Houston mamy problem!!! Lukier zbyt gęsty nie stworzył tafli tylko moreny i fale... Jjej! Wszystko przez pośpiech i.. konflikt pokoleń? Ratunku...!!!
             Kochani, pamiętajcie. Tort musi powstawać w atmosferze spokoju, miłości i lubości. Jeśli nawet bliska i pomocna osoba pozwala sobie dobitnie wyrażać dezaprobatę wobec waszych tortowych poczynań, lub dręczy pytaniami A czemu? A po co? Jak możesz?! - kupcie jej natychmiast bilet do kina. Inaczej... śmietana się nie ubije, lukier nie będzie się rozpływał, a wy zapomnicie dodać najważniejszej ingriediencji.
                                                              C'est la Vie! C'est la Tort!
Goście  byli już tuż tuż!!!  Wiedziałam tylko, że ma być portugalsko!  Pędzelek zanurzony w cukierniczym błękicie maluję to co najważniejsze... Miłość (Amor), Lizbona i Żaglowiec na morzu...  i niech się spełni! Uważni dopatrzą się też dwóch jaskółek, serca i spirali - symbolu życia... Wielu będzie prosić o dokładkę :)
Między innymi tych dwóch gości - moi przytulaśni  braciszkowie Karolek i Kuba :) Ach, przytulanie, ich miłość i obecność jest lepsze niż wszystkie torty świata :)
A mama podsumuje całość urodzinowego dzieła sztuki integralnej z humorem, konstatując, że... "Moje musiało być na wierzchu". Sim! Lisboa espera por mim!

 p.s. błękit to kolor czakry głosu, gardła, dla mnie także kolor śpiewu, muzyki i fado (błękit+biel), żaglowiec - to: rozwinąć w pełni żagle, wolność, podróż, bogactwo, odkrywanie nowych lądów i Portugalię - kraj żeglarzy - odkrywców, dokąd wybieram się wiosną!.

poniedziałek, 30 września 2013

30 lat - co było, co jest i co będzie?

Ach.. mieć znów 30 lat :)
Tort dla Jacka, przebogaty w głęboko symboliczne piktogramy mające oddać ten moment jego życia.
Dużo kolorowych kolorów bo Jacek, świetnie tańczy salsę i lubi się bawić :)
Lato przechodzi w jesień, maliny, banany...
...kajmak, biszkopt nasączony porto, ciemna czekolada i orzeszki.

A to niebieskie to UFO. Back in the Game :)

niedziela, 1 września 2013

5-te urodziny polsko-portugalskiej Lidki czyli Naprawdę Słodki Koniec Wakacji :) Serduszka, motyle i niezapominajki. : os corações, borboletas e não-me-esqueças. Truskawkowy lukier, biszkopt nasączany lemoniadą, przełożony bitą smietaną, malinami i borówkami. (tort bez czekolady!)


czwartek, 1 sierpnia 2013

Tort dla Mistrza Capoeiry

W grupie Capoeira Angola swoje urodziny obchodzi dziś Mestre (mistrz Capoeiry) Boca do Rio.

Ciekawe, czy mój słoneczny tort z zebrą (ważny dla Capoeiry symbol) z polewą kurkumową będzie mu smakował? Jasny biszkopt nasączany sokiem gruszkowym i bossa novą, przekładany bitą smietaną, brzoskwiniami i borówkami amerykańskimi... Feliz Anniversario Mestre!
druga warstwa :)

polewa kurkumowa z banankami :)

El final! Boca do Rio albo.. Ceu em Boca (Niebo w ustach)

niedziela, 2 czerwca 2013

Na moich urodzinach był Barney!!!

Barney, fioletowo-różowy dinozaur ze śnieżnobiałymi ząbkami, pewnie nawet nie marzył, że będzie zaproszony na urodziny do 3-letniego Hugo. A zdarzyło się to właśnie wczoraj..
 Barney pojawił się na torcie w którego skład weszły dwie przepyszne warstwy: serkowo-waniliowo-jagodowa i galaretka jagodowo-truskawkowa.
Ponieważ i Barney i Hugo uwielbiają czekoladę, pokryła ona wierzch tortu, a na niej ok. 2-giej w nocy pojawił się mały dinozaur. W jednej łapce miał literkę H(a) a w drugiej truskawkowe serce. Miał skórkę z ametystowej galaretki i granatową czapkę bejsbolówkę tak samo jak jego kumpel Hugo.
Podobno na przyjęciu urodzinowym wybuchła wojna o jajka dinozaurów które były na torcie i podobno wszystkie zostały pożarte. I co się teraz wykluje z naszych pociech?

piątek, 26 kwietnia 2013

Moje drugie urodziny

Kto powiedział, że urodziny obchodzi się raz w roku?! Ja dziś obchodzę moje powtórne narodziny, wiosenno-letnie :) Z tej okazji zrobiłam tort udekorowany najważniejszymi dla mnie motywami, także symbolicznymi prezentami, które dostałam od bliskich osób na nową drogę zycia: mikrofon (moje marzenie o odzyskaniu głosu, śpiewaniu), Mały Książę, pantofelek mający uleczyć moje kontuzje, serce jak paleta barw, oko, które widzi na różowo (La Vie en Rose/Piaf), skrzypce (mój pradziadek był skrzypkiem!), ptaka który wyfruwa na wolność, konia, który wchodzi w galop...
i klucz do już ja wiem czego;) Jedna z osób, które miały przyjemność go kosztować przeżyła.. podniebienny orgazm, czyli przyjemności i smakowitości stało sie zadość:)